Ateny jako kolebka nauki i filozofii
Wśród trzech wielkich cywilizacyjnych źródeł, które ukształtowały kulturę europejską — Jerozolimy, Aten i Rzymu — starożytna Grecja zajmuje szczególne miejsce jako kolebka filozofii i nauki. Ks. prof. Tadeusz Guz, filozof i kapłan, od dziesięcioleci zgłębiający dzieje myśli ludzkiej, poświęcił temu dziedzictwu znaczną część swojego nauczania. Syntezę tych trzech tradycji ucieleśniają dziś Ateny Roztocza — unikalne centrum kulturowe i sakralne wznoszone w Szozdach koło Zwierzyńca, w rodzinnej wsi ks. Profesora.
Logos jako świt nauki
Fundamentem greckiego wkładu w dzieje myśli ludzkiej jest odkrycie Logosu — boskiego rozumu przenikającego rzeczywistość. Ks. prof. Guz ujmuje to w sposób następujący:
„(…) Jutrzenką jasności ducha ludzkiego w jego intelektualnym rozwoju stała się metafizyka grecka ze wskazaniem na istnienie niezwykłego, boskiego Logosu, będącego życiem, trwaniem nieustannym i wiecznym – jak pisze Arystoteles. Poznanie tej najwyższej prawdy stało się także jutrzenką narodzin nauki. (…)”
Grecki rozum, odkrywając Logos, dokonał czegoś bezprecedensowego w dziejach cywilizacji: zbudował racjonalny fundament pod rozumienie całej rzeczywistości. Jak wyjaśnia ks. Guz:
„(…) Historia nauki rozstrzyga się w jej relacji do Logosu Boga, którego rozumienie a przede wszystkim umiłowanie stanowi fundament, istotę i najwyższy cel nauki. (…) Genialność rozumu greckiego w tej nowej epoce myśli polegała na racjonalnym odkryciu świata jako uporządkowanego, zwanego Kosmosem; człowieka jako duszę – psyche – wraz z jej nieśmiertelnym intelektem oraz transcendentnego, wiecznego to znaczy niezmiennego i koniecznego dla istnienia świata, ale dla człowieka nigdy dostępnego, Logosu boskiego. (…)”
Bóg jako Absolut — granica i zasługa filozofii greckiej
Myśl grecka zbliżyła się do prawdy o Bogu na tyle daleko, na ile był w stanie sięgnąć sam rozum niewspomagany Objawieniem. Bóg pojęty przez Greków był doskonałością — prawdą, dobrem i pięknem — lecz pozostawał niedostępny:
„(…) Doskonały Bóg pojęty był tak dalece jako doskonała prawda, dobro i piękno samo, że pozostawał ostatecznie nieosiągalnym dla człowieka. Stąd zadaniem nauki według Greków było odpoczywać przy namyśle o nim, poprzez uwolnienie się od ciała świata i czynu. Ta grecko-rzymska próba systematycznego ujęcia rzeczywistości na bazie Logosu odkryła Logos jako immanentny porządek istnienia. (…)”
Filozofowie greccy odkryli, że Absolut istnieje i że stanowi ostateczną rację rzeczywistości. Ks. Guz podkreśla doniosłość tego odkrycia, a zarazem wskazuje jego ograniczenia:
„(…) Starożytna nauka grecka wychodziła od tego, że istnieje rzeczywistość – na przykład człowiek – i że mój rozum powinien właściwie nazwać człowieka, w sensie jego genezy, natury i celu, dla którego on w Kosmosie istnieje. (…) Starożytni Grecy i Rzymianie powiedzieli, że kiedy pytam o przyczynę człowieka, to stanowi ją Absolut. Ale wiadomo, że starożytna nauka grecka miała jeden fundamentalny problem: nie znała imienia Absolutu. Do tego potrzebne było Objawienie w Osobie Boskiej Jezusa z Nazaretu, który stał się człowiekiem z Niepokalanej Matki Najświętszej Maryi. I ukazał nam fakt, że przyczyną bytu człowieka jest osobowy Bóg, który się objawia w Jezusie z Nazaretu jako Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty – to znaczy jeden Bóg istniejący w Trzech Osobach Boskich. (…)”
Sokrates, który w historii filozofii jako pierwszy systematycznie poszukiwał tej ostatecznej racji, uczynił coś zdumiewającego — mimo że nie należał do żadnej religii:
„(…) Sokrates nie był człowiekiem wierzącym, nie należał do żadnej religii. A pomimo to, po tym jak doszedł do przekonania, że istnieje Absolut, to wtedy przed swoimi spotkaniami na rynku ateńskim prosił swoich uczniów – rozpocznijmy modlitwę do bogów. (…)”
Odkrycie człowieka jako istoty duchowo-cielesnej
Wielką zasługą filozofii greckiej jest również odkrycie złożonej natury człowieka. Ks. prof. Guz przypomina, że to właśnie myśliciele pogańscy jako pierwsi dostrzegli duchowy wymiar ludzkiej bytowości:
„(…) już w filozofii klasycznej, przez niewierzących starożytnych Greków, jak Sokrates, Platon, Arystoteles, człowiek był pojęty jako istota duchowo-cielesna. A więc już według nich oprócz ciała istotą naszej bytowości ludzkiej były duch i dusza, transcendentne wobec materii i niewymieszane z materią. (…)”
Grecka filozofia odkryła człowieka jako byt złożony z duszy, ducha i ciała. Jednak i tu zaznacza się granica tej myśli:
„(…) Duszę, w myśli greckiej, lub rzymskiej pojęto jako coś ogólnego. Według Greków i Rzymian nieśmiertelny był tylko intelekt, natomiast wszystko inne, co stanowi cały kształt naszej bytowości duchowej, było śmiertelne. (…)”
Podobnie rzecz ma się z pojęciem osoby — filozofia grecka przeczuwała jej istnienie, lecz nie potrafiła jej wyraźnie wyartykułować:
„(…) w starożytnej filozofii greckiej przed objawieniem się Jezusa z Nazaretu rzeczywiście nie było pojęcia osoby, tylko pojęcie hypokeimenon, czyli suppositum – podmiot był odkryty, coś wspaniałego, ale tym podmiotem była de facto natura. (…) Arystoteles miał tę intuicję, że coś musi być w człowieku więcej, niż to compositum natury duszy, ducha i ciała, ale to nie było wyartykułowane. (…)”
Cnota i wiedza — granica greckiej etyki
Filozofia grecka rozumiała doskonałość człowieka przede wszystkim przez pryzmat intelektu i wiedzy. Ks. Guz wskazuje na piękno tej intuicji, a zarazem na jej zasadnicze ograniczenie:
„(…) starożytni Grecy pojęli Boga jako prawdę, lub mądrość i dlatego Sokrates wraz z Platonem i Arystotelesem sądzili, że wystarczy, aby nauczyć człowieka, czyli wykształcić jego intelekt – bo jeśli człowiek zdobył mądrość, czyli poznał, czyli zdobył wiedzę, to znaczy stał się w tym samym momencie doskonałym. (…)”
Brakowało jednak — jak podkreśla ks. Guz — tego, co otwiera najpełniejszy wymiar ludzkiej egzystencji:
„(…) Starożytni Grecy i Rzymianie, nie do końca wiedzieli, co wynika z tego, że istnieje Pan Bóg, który jest najdoskonalszą istotą, który jest samą Prawdą i samą Mądrością. Co z tego wynika? Oni nie odnaleźli tego pomostu do miłości Boga. A my, dzieci Boże, znający Objawionego Boga, wiemy doskonale: nasz Pan Bóg to nie tylko wiekuista Prawda, to nie tylko wiekuisty Rozum, który sam jest absolutną prawdą i każdą prawdę istniejącą zna absolutnie doskonale. Nasz Pan Bóg jest także w swojej bytowości odwieczną wolną istotą, o wolnej woli, która wiecznie jest spełniona jako Miłość. (…)”
Grecy odkryli piękno jako „dom prawdy i dobra”, lecz dopiero w świetle Objawienia ujawnia się pełnia tej architektury wartości:
„(…) Tak jak dla Greków piękno było domem prawdy i dobra, tak według św. Pawła właśnie miłość jest najdoskonalszym pałacem dla prawdy, dobra, piękna i pozostałych sprawności moralnych oraz personalnych w ogóle. Zaś koroną tego wyśmienitego pałacu miłującego serca, będzie już tylko świętość. (…)”
Sokrates i dobro jako ostateczna racja rzeczywistości
Centralnym wątkiem greckiej myśli etycznej i metafizycznej jest poszukiwanie dobra. Ks. Guz opisuje drogę Sokratesa w sposób, który ukazuje, jak bardzo zbliżył się on do prawdy objawionej:
„(…) Sokrates poszukuje tej ostatecznej racji dla całej rzeczywistości, i odnajduje tę rację właśnie w idei dobra. (…)”
Znacząca jest też konstatacja ks. Guza dotycząca rozumienia zła — kolejnej granicy myśli antycznej:
„(…) Już starożytni Grecy powiedzieli, że zło jest negacją rzeczywistości. A więc innymi słowy, coś co jest negacją rzeczywistości, jest negacją dobra. A coś co neguje dobro, nie może być dobre. (…)”
Mimo to ani filozofia grecka, ani rzymska nie zdołały ostatecznie przezwyciężyć problemu zła:
„(…) ani filozofia grecka, ani rzymska nie mogły się uporać z właściwym rozumieniem zła i dlatego opowiedziały się za tak zwanym fatum w sensie ślepego przeznaczenia, którego nie potrafiono wyjaśnić (…)”
Sokrates i Platon a Stworzyciel
Kolejną granicą greckiej myśli, wskazywaną przez ks. Guza, jest niemożność pomyślenia Boga jako Stworzyciela. Wiedza ta wymagała Objawienia:
„(…) Platon z Sokratesem nie umieją jeszcze pomyśleć Boga jako Stworzyciela dlatego, że nie mają do dyspozycji Objawienia judeochrześcijańskiego. (…) Objawienie Drugiej Osoby Trójcy Przenajświętszej – Syna Ojca – dokonuje się w czasie, który jest już przygotowany metafizycznie. Zarówno naród wybrany jest przygotowany na drodze łaski, jak też i cały świat greckich myślicieli jest już przygotowany, i rzymskich także, jako centrum świata ówczesnej cywilizacji. W jaki sposób przygotowany? Przygotowany, że istnieje jeden Bóg. A więc rozum i wiara są w tym zgodni: istnieje jeden Bóg i z pozycji tego Boga należy teraz interpretować rzeczywistość człowieka i wszechświata. (…)”
Grecka kosmologia — wspaniała i pionierska — była zarazem fundamentalnie ograniczona przez brak tej centralnej prawdy. Ks. Guz wskazuje też na rolę, jaką w historii nauki odegrało wykluczenie braku i zła z pojęcia Boga:
„(…) Sokrates wraz z Platonem są pierwszymi filozofami i uczonymi w historii nauki, którzy wykluczyli z bytu Boga jakikolwiek brak i jakiekolwiek zło. I w ten sposób utorowali drogi do powstania nauki całej ludzkości. (…)”
Arystoteles i pierwsza zasada myślenia
Ks. Guz wskazuje również na fundamentalne znaczenie Arystotelesa dla logiki i nauki. Zasada niesprzeczności — odkryta przez Stagiryty — jest warunkiem istnienia każdego bytu i każdej rzetelnej myśli:
„(…) Arystoteles pisze w Metafizyce, że to, co jest sprzeczne w sobie, nie istnieje. Czyli już według Arystotelesa istnieć, nawet w sensie materii nieożywionej, może tylko byt, który jest niesprzeczny w sobie. Dlatego komunizm jest tak absurdalny. Komunizm jako system istnieje, tylko że takiej rzeczywistości, jak on ją interpretuje, nigdy nie było; nie ma i nie będzie takiej rzeczywistości, jaką nam serwuje. (…)”
Dziedzina filozofii, którą ks. Guz uprawia, nakazuje mu — za Arystotelesem — docierać do pierwszych racji:
„(…) Dziedzina nauki, którą się zajmuję już dwudziesty ósmy rok, nakazuje mi jako filozofowi poszukiwać pierwszych racji dla tego, co jest, czyli dla całej rzeczywistości. Według Arystotelesa człowiek dopiero wtedy mówi właściwie, czyli zgodnie z prawdą, o badanej rzeczywistości, gdy na drodze poznania dochodzi do źródeł. (…)”
Apel o powrót do klasycznych źródeł
Ks. prof. Guz wielokrotnie apeluje o powrót do dziedzictwa greckiego — nie jako do zabytku, lecz jako do żywego źródła mądrości. Dotyczy to również języków starożytnych:
„(…) Młodzież polska dzisiaj często nie rozumie sensu studiowania języka łacińskiego czy języka greckiego, a kochana młodzieży, ile jest cudownych dzieł filozoficznych czy mistycznych, ale to pereł, wielkich klejnotów, które nie są przetłumaczone z tych języków starożytnych. (…) I chciałbym zachęcić młodzież polską do studiowania języków klasycznych, dlatego że w nich ludzkość zainspirowana przez Boga zakodowała wiele skarbów, skarbnic mądrości i warto byłoby studiować język łaciński czy język starogrecki tylko po to, żeby przetłumaczyć te dzieła na język polski, żeby zostać tłumaczami. (…)”
Dotyczy to też zasad myślenia — powrotu do fundamentalnych struktur intelektualnych:
„(…) zatraciliśmy w naszej racjonalności podstawowe struktury intelektualne, jak zasadę tożsamości, niesprzeczności, racji dostatecznej. (…) Mamy bardzo dużo sensownej pracy, do tego, żeby siebie umacniać w takiej zdrowej – w sensie naturalnym i nadprzyrodzonej – tożsamości. I żeby każdego drugiego człowieka właśnie ku tej racjonalności prowadzić. (…)”
Ateny Roztocza — żywe wcielenie greckiego dziedzictwa
Syntezę nauczania o Atenach, Rzymie i Jerozolimie ks. prof. Guz wcielił w konkretne dzieło architektoniczne i duchowe — centrum „Ateny Roztocza” w Szozdach. Jak sam napisał w jednym z pierwszych folderów fundacji:
„Ateny Roztocza są projektem-syntezą Jerozolimy jako symbolu Bożego Objawienia Starego i Nowego Testamentu, antyku ze starożytnej Grecji jako kolebki filozofii i nauki w ogóle, starożytnego Rzymu z prawem rzymskim zdumiewająco wiernym prawu naturalnemu i zarazem stolicy św. Kościoła katolickiego naszego Pana Jezusa Chrystusa, jako prawdziwego Boga i zarazem prawdziwego Człowieka, opartego z woli Jego Boskiego Założyciela na Kolegium Apostołów ze św. Piotrem na czele.”
Dom Filozofii Starożytnej — pierwsza budowla widoczna po przekroczeniu bramy — wita przybyłych figurą Chrystusa Króla, który stoi jako klucz do rozumienia zarówno filozofii greckiej, jak i całej rzeczywistości. Jak wyjaśnia ks. Guz:
„Wchodzących do Aten wita Wcielony Logos Odwiecznego Boga Ojca – Odwieczny Syn Boga Ojca i zarazem nasz Pan Jezus Chrystus, jedynie prawdziwy Mesjasz. On jest tym kluczem dla rozumienia całego wszechświata, całego stworzenia, bo w Nim, i z Nim, i dla Niego Bóg Ojciec wraz z Duchem Świętym stworzyli cały wszechświat. I dlatego tutaj umieściliśmy Chrystusa, żeby witał wszystkich przychodzących do tego miejsca.”
Architektura Domu Filozofii Starożytnej, ze swoimi ośmioma kolumnami o jońskich kapitelach, odwołuje się do symboliki starożytnej — liczba osiem, złożona z dwóch symboli nieskończoności, wyrażała w antyku hołd składany Wiecznemu Bytowi przez człowieka filozofii i nauki.
Podsumowanie
Nauczanie ks. prof. Tadeusza Guza o starożytnej Grecji jest dalekie od archeologicznego archiwizmu. Ateny — kolebka filozofii, nauki, racjonalnego odkrycia Logosu i duchowego wymiaru człowieka — są dla ks. Guza żywym źródłem, które nie umarło wraz z Sokratesem czy Arystotelesem. Zostało ono włączone w nurt myśli chrześcijańskiej, oczyszczone i dopełnione Objawieniem. Historia nauki — jak powiada ks. Guz — „rozstrzyga się w jej relacji do Logosu Boga”, a grecki Logos był pierwszym wielkim krokiem ku Temu, który sam o sobie powiedział: „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem.”
Źródła i opracowanie
Cytaty pochodzą z audycji „Rozmowy Niedokończone z ks. prof. Tadeuszem Guzem” emitowanych w Radio Maryja i TV Trwam oraz z innych publicznych wystąpień ks. prof. Tadeusza Guza.
Zestawienie cytatów i kontekst na podstawie tekstu Aldony Ciborowskiej i Edwarda Małachowskiego.