Ateny Roztocza
Jerozolima · Ateny · Rzym
Język

Emanacja Jerozolimy w nauczaniu ks. prof. Tadeusza Guza

Jerozolima jako źródło Objawienia i centrum historii zbawienia w nauczaniu ks. prof. Tadeusza Guza. O relacji między Atenami, Rzymem i Jerozolimą, o Chrystusie jako Logosie wcielonym oraz o prawdzie, miłości i powołaniu człowieka.

Jerozolima jako źródło Objawienia

Spośród trzech wielkich filarów cywilizacji europejskiej — Aten, Rzymu i Jerozolimy — to właśnie Jerozolima zajmuje miejsce najwyższe i najbardziej fundamentalne. Ateny dały filozofię i naukę, Rzym — prawo, lecz Jerozolima przyniosła to, czego ani grecki rozum, ani rzymska jurydyczna precyzja nie były w stanie same osiągnąć: pełnię Bożego Objawienia. W nauczaniu ks. prof. Tadeusza Guza Jerozolima nie jest jedynie geograficznym ani historycznym punktem odniesienia — jest symbolem spotkania Boga z człowiekiem, spotkania, które zmieniło bieg dziejów i nadało ostateczny sens ludzkiemu istnieniu.


Przygotowanie świata na Objawienie

Ks. prof. Guz ukazuje Objawienie nie jako wydarzenie przypadkowe, lecz jako kulminację długiego procesu przygotowania — zarówno w wymiarze nadprzyrodzonym, jak i filozoficznym. Grecka metafizyka i rzymskie prawo były, w tej perspektywie, swoistą pedagogią rozumu prowadzącą ku Prawdzie, która miała się objawić w osobie Jezusa z Nazaretu:

„(…) Objawienie Drugiej Osoby Trójcy Przenajświętszej – Syna Ojca – dokonuje się w czasie, który jest już przygotowany metafizycznie. Zarówno naród wybrany jest przygotowany na drodze łaski, jak też i cały świat greckich myślicieli jest już przygotowany, i rzymskich także, jako centrum świata ówczesnej cywilizacji. W jaki sposób przygotowany? Przygotowany, że istnieje jeden Bóg. A więc rozum i wiara są w tym zgodni: istnieje jeden Bóg i z pozycji tego Boga należy teraz interpretować rzeczywistość człowieka i wszechświata. (…)”

Grecka filozofia odkryła Absolut, lecz nie znała jego imienia. Dopiero Jerozolima — a w niej Objawienie — przyniosła odpowiedź na pytanie, które rozum stawiał od wieków:

„(…) Starożytni Grecy i Rzymianie powiedzieli, że kiedy pytam o przyczynę człowieka, to stanowi ją Absolut. Ale wiadomo, że starożytna nauka grecka miała jeden fundamentalny problem: nie znała imienia Absolutu. Do tego potrzebne było Objawienie w Osobie Boskiej Jezusa z Nazaretu, który stał się człowiekiem z Niepokalanej Matki Najświętszej Maryi. I ukazał nam fakt, że przyczyną bytu człowieka jest osobowy Bóg, który się objawia w Jezusie z Nazaretu jako Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty – to znaczy jeden Bóg istniejący w Trzech Osobach Boskich. (…)”


Bóg Objawiony — Prawda i Miłość zarazem

Centralną nowością, którą Jerozolima wnosi w dzieje myśli ludzkiej, jest objawienie Boga nie tylko jako najwyższej Prawdy i Mądrości — co odkryli już Grecy — lecz jako Miłości. To połączenie zmienia wszystko: filozofię, etykę, rozumienie człowieka i cel jego istnienia:

„(…) Dopiero chrześcijańska filozofia, szeroko pojęta, nawiązująca do rozumienia Boga – wprawdzie jako jednego, ale istniejącego w trzech osobach, Ojca, Syna i Ducha Świętego jako zarazem najwyższa Prawda i najwyższa Miłość – otworzyła przed rozumem ludzkim fascynujące przestrzenie systematycznego namysłu nad Bogiem jako miłością i człowiekiem, którego najważniejszym wymiarem bytowania jest stać się istotą miłującą. (…)”

Ks. Guz podkreśla, że starożytni — mimo całej swej genialności — nie odkryli tego pomostu:

„(…) Starożytni Grecy i Rzymianie, nie do końca wiedzieli, co wynika z tego, że istnieje Pan Bóg, który jest najdoskonalszą istotą, który jest samą Prawdą i samą Mądrością. Co z tego wynika? Oni nie odnaleźli tego pomostu do miłości Boga. A my, dzieci Boże, znający Objawionego Boga, wiemy doskonale: nasz Pan Bóg to nie tylko wiekuista Prawda, to nie tylko wiekuisty Rozum, który sam jest absolutną prawdą i każdą prawdę istniejącą zna absolutnie doskonale. Nasz Pan Bóg jest także w swojej bytowości odwieczną wolną istotą, o wolnej woli, która wiecznie jest spełniona jako Miłość. (…)”

Jezus Chrystus — klucz do rozumienia rzeczywistości

W centrum jerozolimskiego Objawienia stoi Osoba Jezusa Chrystusa. Ks. prof. Guz wielokrotnie i z całą mocą podkreśla, że Jezus z Nazaretu jest najdotkliwiej atakowaną postacią w dziejach ostatnich pięciu wieków, a jednocześnie jedynym kluczem do rozumienia całej rzeczywistości:

„(…) w ostatnich pięciu wiekach osobą najbardziej zaatakowaną ze wszystkich osób Boskich i anielskich, i ludzkich, jest Osoba Jezusa z Nazaretu. We wszystkich ideologiach jakkolwiek się one nazywają. Już od prawie trzydziestu lat są one przedmiotem moich badań i muszę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że nikogo w ostatnich pięciu wiekach tak nie sponiewierano, jak Pana Jezusa.”

Chrystus jest zarazem wiecznym Bogiem i prawdziwym człowiekiem — ta tajemnica Wcielenia stanowi fundament chrześcijańskiej wizji rzeczywistości:

„(…) Pan Jezus jako druga Osoba Trójcy Przenajświętszej jest wieczny, jest święty, jest Bogiem, tak jak Bóg Ojciec i Duch Święty, i także pozostał Bogiem w momencie Wcielenia pod Niepokalanym Sercem Maryi w momencie narodzenia, w czasach swojego dzieciństwa, młodości, na krzyżu – zawsze Pan Jezus pozostał Bogiem, torującym nam drogi do Ojca. (…)”


Odkupienie i przezwyciężenie śmierci

Jerozolima jest też miejscem Odkupienia — krzyż i Zmartwychwstanie Chrystusa stanowią centrum całej historii zbawienia. Ks. Guz ukazuje dramatyzm tego wydarzenia w kontekście pierwotnego upadku człowieka:

„(…) Objawienie Boga prawdziwego w Starym i Nowym Przymierzu wskazuje nam pełną prawdę o pierwotnym powołaniu człowieka z duszą, duchem, ciałem i całą osobą, już do nieśmiertelności w Raju. Pomyślany on został przez Trójosobowego Boga Stwórcę jako miejsce i czas przygotowania się człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boga, do przejścia do życia wiecznego w Królestwie Niebieskim. Raj jest ukonstytuowany jeszcze czasoprzestrzenią, natomiast Królestwo Niebieskie jest ukonstytuowane wiecznością. Grzech prarodziców z powodu negatywnego wpływu złego ducha, czyli upadłego anioła, stał się przyczyną śmierci ciała ludzkiego jako negacji życia człowieka w aspekcie materialnym. Wielki triumf Chrystusa nad śmiercią w akcie Zmartwychwstania, doprowadził do definitywnego przezwyciężenia tej negacji oraz odrestaurowania jedności upadłych ludzi w nich samych oraz jedności z Bogiem, oczywiście tych wierzących. Bowiem od obiektywnego aktu Odkupienia dokonanego przez Wcielonego Syna Bożego, należy odróżnić konieczność subiektywnej afirmacji tegoż boskiego aktu Zbawienia oferowanego każdemu człowiekowi jako istocie rozumnej i wolnej. (…)”

Krzyż Chrystusa jest dla ks. Guza nie tylko wydarzeniem historycznym, lecz wiecznym centrum prawdy i miłości:

„(…) Jeżeli pytamy o to, jak wydoskonalić świat, to nie ma, nie istniał i aż do ostatecznego dnia, czyli do zamknięcia historii stworzenia i historii czynów ludzkich, nie będzie wspanialszego centrum prawdy i miłości Bożej ponad Chrystusowy, czyli zbawczy krzyż. (…)”


Objawienie a pełne rozumienie człowieka

Jerozolima przynosi nie tylko prawdę o Bogu, lecz także pełną prawdę o człowieku — prawdę, której ani grecka, ani rzymska filozofia nie były w stanie same osiągnąć. Ks. Guz wskazuje kolejne wymiary tej nowości.

Nieśmiertelność całego człowieka

Grecy przyznawali nieśmiertelność jedynie intelektowi. Objawienie biblijne otwiera perspektywę znacznie szerszą:

„(…) Prawda o człowieku jest unikatem; że on ma tylko początek, a nie ma kresu. Dlaczego? Bo Bogu-Kreatorowi spodobało się, żeby go stworzyć, zapoczątkować jego istnienie, ale powołać go do wiekuistej nieśmiertelności. (…)”

Odkrycie osoby ludzkiej

Filozofia grecka odkryła podmiot, lecz nie potrafiła wyraźnie wyartykułować pojęcia osoby. Dopiero Objawienie chrześcijańskie pozwoliło to uczynić:

„(…) w starożytnej filozofii greckiej przed objawieniem się Jezusa z Nazaretu rzeczywiście nie było pojęcia osoby, tylko pojęcie hypokeimenon, czyli suppositum – podmiot był odkryty, coś wspaniałego, ale tym podmiotem była de facto natura. (…) Arystoteles miał tę intuicję, że coś musi być w człowieku więcej, niż to compositum natury duszy, ducha i ciała, ale to nie było wyartykułowane. (…)”

Łaska jako nadprzyrodzony wymiar bytowania

Objawienie otwiera przed człowiekiem wymiar, którego żadna filozofia antyczna nie mogła przewidzieć — wymiar łaski:

„(…) nadprzyrodzony wymiar naszego bytowania jako ochrzczonego, oznacza, że nasz umysł jest dodatkowo obdarzony łaską wiary, nasza pamięć jest dodatkowo obdarzona łaską nadziei i nasza wolna wola jest dodatkowo obdarzona łaską miłości Bożej (…)”

Harmonia natury i łaski jest dla ks. Guza szczytem piękna ludzkiej egzystencji:

„(…) Harmonia w człowieku jego natury i łaski, którą otrzymuje od Boga, staje się takim cudem, że życie ludzkie można tylko porównać do najcudowniejszej symfonii muzycznej, czy opery, ale to takiej, której żaden najwspanialszy kompozytor muzyczny nigdy nie sformułował. (…)”


Czas i wieczność w świetle Wcielenia

Jerozolima — miasto, w którym Odwieczny Syn Boży stał się człowiekiem — nadaje nowy sens samemu czasowi. Ks. Guz rozwija tę myśl z niezwykłą głębią:

„(…) Chrześcijańskie Objawienie mówi nam o tym, że mój pobyt w czasie jest tylko jeden. To znaczy, że ja, jako ten oto konkretny człowiek, mogę tylko raz pojawić się w czasie. I pojawiam się w czasie w określonym celu, żeby tak ukształtować moją bytowość w tym jedynym istnieniu w czasie, aby przygotować się na wieczność. Ta intuicja przygotowania się człowieka w czasie na wieczność, była już w starożytności obecna, tylko że starożytność nie odkryła z pozycji rozumu Kreatora, który ex nihilo powołuje wszelką bytowość łącznie z czasem, do realnego istnienia. (…)”

Miarą czasu przestaje być abstrakcyjna filozoficzna kategoria, a staje się nią żywa Osoba:

„(…) Miarą czasu dla chrześcijanina katolickiego jest Wcielona Osoba Syna Bożego. Nie znajdę poza Chrystusem, ani planu czasu, który byłby doskonalszy, ani celowości czasu, która byłaby doskonalsza, ani też mocy nadprzyrodzonych, które by mi mogły pomóc zrealizować się w czasie. (…)”


Wolność — dar i zobowiązanie

Objawienie biblijne oświetla też tajemnicę ludzkiej wolności w sposób, do którego filozofia antyczna mogła jedynie się przybliżyć. Ks. Guz wskazuje na dramatyczny wymiar tej wolności:

„(…) W odróżnieniu od Boskiej wolności, nasza wolność ma początek. (…) Ale mając początek, nie mamy kresu bycia wolnymi. Nasze człowieczeństwo jako wolne, jest zaproszone do tego, żeby tę wolność ludzką móc przeżywać na wieki. Ale od tego (…) jak my tutaj na ziemi zrealizujemy naszą wolność – czy w oparciu o zasadę dobra, czy w oparciu o zło – od tego będzie zależeć, czy będziemy istnieć jako wiecznie wolni w Domu Bożym, czy jako na wieki niewolnicy w domu piekielnym. (…)”

Wolność bez Boga jest zaś, zdaniem ks. Guza, złudzeniem:

„(…) Każde zdystansowanie się wobec Boga jest prostą drogą do zniewolenia. Człowiek jest wolny tylko w racji swojego zaistnienia. Czyli jeżeli pytamy o wolność, to wolnym mogę być tylko w moim Stwórcy. A więc akceptacja Boga jest drogą do wolności. Oddawanie czci Bogu jest drogą do prawdziwej wolności, czyli respektowanie Boga, oddawanie Mu hołdu, a więc wyznawanie wiary i praktykowanie wiary, to jest właśnie prawdziwa droga do wolności. (…)”


Małżeństwo i rodzina w świetle Objawienia

Jerozolima — Objawienie Boże — nadaje małżeństwu wymiar, którego prawo rzymskie mogło jedynie przeczuwać. Ks. Guz wskazuje na głębię tej instytucji zakorzenionej w Bożym zamyśle:

„(…) W świetle Biblii, czyli objawionego Słowa Boga i nadbudowanej na nim wielkiej, wspaniałej, świętej nauki Kościoła rzymskokatolickiego małżeństwo jest z ustanowienia samego Boga. Czyli Bóg Stwórca ustanowił tę instytucję, powołując do istnienia mężczyznę i kobietę jako osoby, to znaczy jako podmioty rozumne, wolne, a zatem świadome tego, od kogo pochodzą, kim są, jaka jest ich natura, jaką wspólnotę mogą razem tworzyć i w jakim celu. (…)”

Nierozerwalność małżeństwa nabiera w tym świetle głębokiego sensu eschatologicznego:

„(…) Małżeństwo jest według swojej natury nierozerwalną wspólnotą mężczyzny i kobiety. Dlaczego nierozerwalną? Dlatego, że człowiek przygotowuje się do wiekuistej wspólnoty z Bogiem i żeby móc godnie przygotować się do wiecznej wspólnoty z Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym, to czy jako kobieta, czy jako mężczyzna, musi się wyćwiczyć w czasach swojego ziemskiego bytowania na drodze nierozerwalności. Temu służy między innymi małżeństwo, ale temu służy także sakrament kapłaństwa czy śluby zakonne, czy także różne przyjaźnie, które ludzie zawierają – one mają charakter nierozerwalny ze względu na to, żeby rozpocząć życie wiekuiste już tutaj na ziemi. (…)”


Chrześcijaństwo jako najwspanialsza nauka o Bogu

Ks. prof. Guz formułuje twierdzenie, które wynika z jego głębokiego przekonania o wyjątkowości Objawienia chrześcijańskiego:

„(…) Tak jak w całej rzeczywistości odnajdujemy ślady Boga, tak też w różnych religiach są pewne intuicje i okruchy, czyli fragmenty prawdy o Bogu, czy o człowieku, czy też o świecie. Nie mniej jednak, pełnia prawdy – pełnia Objawienia – jest nam dana w Osobie Jezusa z Nazaretu. (…) Chrześcijaństwo w jego katolickiej interpretacji jest najwspanialszą nauką na temat Boga; ukazuje nam Boga jako pierwotną, boską, wieczną, wszechobecną, świętą, nieskończoną i niewyczerpaną Miłość, o niezwykłej głębi. (…)”


Walka duchowa — rzeczywistość ukryta za historią

Nauczanie ks. Guza o Jerozolimie nie omija trudnych i dramatycznych wymiarów rzeczywistości. Objawienie biblijne odsłania walkę duchową, która toczy się w dziejach człowieka i świata:

„(…) Wiemy doskonale, kto jest księciem tego świata. To my, katolicy, nie mamy zupełnie wątpliwości. Jeżeli staramy się być prawdziwymi katolikami, to każdy rzetelny, dobry katolik wie doskonale, że nauka biblijna i nauka Kościoła mówią jednoznacznie, że księciem tego świata jest upadły duch. (…)”

Ta perspektywa pozwala rozumieć mechanizmy historii w sposób, do którego filozofia antyczna nie miała dostępu:

„(…) To pierwotny występek szatana – żeby zniszczyć Boga. Myślę, że dopiero wtedy będziemy rozumieli komunizm i to, co się dzisiaj dzieje w Polsce czy w Europie, czy w kulturze światowej, jeżeli zrozumiemy, że ostatecznie chodzi o zmaganie się Boga i szatana w dziejach człowieka i świata. (…)”

Rozróżnienie między Duchem Bożym a duchem czasu jest dla ks. Guza kluczem interpretacyjnym:

„(…) bardzo łatwo ukazać ducha czasu, bo on jest antypodą Ducha Bożego. Jeżeli Duch Boży wskazuje nam na istnienie Boga, to duch czasów będzie negował istnienie Boga, jeżeli Duch Święty ukazuje nam Boga doskonałego, to duch czasów będzie bluźnił, poniewierał Bogiem prawdziwym, a będzie promował bożki, które nie są prawdziwym Bogiem, alternatywne Kościoły i inne rzeczy; różne złudne propozycje posiada duch czasów. (…)”


Powołanie człowieka ochrzczonego i misja Polaków

Jerozolima — Objawienie — stawia przed każdym człowiekiem i przed całymi narodami konkretne zadanie. Ks. Guz formułuje je z całą powagą, zwracając się szczególnie do Polaków:

„(…) jako Polacy mamy wielką misję – ratować każdego. A ponieważ nie zawsze każdego się da, więc ratować tego, kogo można. Ale jedno powinno być w nas wszystkich, a już w Polaku-katoliku absolutnie: próbować ratować każdego człowieka, bez żadnego wyjątku”

Powrót do myślenia chrześcijańskiego jest dla ks. Guza warunkiem odrodzenia narodu:

„(…) Niech wreszcie przyjdzie czas, żebyśmy ponownie powrócili od sztucznie zdeformowanego myślenia, do zdrowego rozumienia świata. A szczególnie my, Polacy, na różne sposoby poddani totalitaryzmom XX wieku, wyniszczającym nasz naród i państwo, byśmy powrócili do myślenia chrześcijańskiego na temat życia ludzkiego stworzonego przez Boga, odkupionego przez Boga, przeznaczonego do wieczności, życia zdolnego do suwerennego myślenia, chcenia, spostrzegania, wczucia się wraz ze Stwórcą, współtworzenia i współzarządzania wszechświatem, w tym jakże uroczym zakątku jego, nazwanym Polską, naszą Ojczyzną, a nade wszystko do życia powołanego z Miłości Wiecznej i dla tejże Miłości, (…) która będzie stanowić istotę wiecznego życia. (…)”

Szczytem tego powołania jest świętość — uformowanie się według Bożego zamysłu:

„(…) Szczytem ludzkiego ducha jest pozwolić się uformować według Boskiego zamysłu, tego planu stworzenia. Jaka to wielka i niepowtarzalna doskonałość! Ale jaka to jest wielka praca; i Kościoła, i polskiej nauki, i polskiej kultury, i polskiego państwa, żeby wszystkie wymiary naszego polskiego bytowania zgrać i tak ukierunkować, aby rzeczywiście Polska ponownie się narodziła, i codziennie odradzała się w Chrystusie. Wtedy będzie suwerennie rozprawiać się z każdą, choćby najbardziej misternie opracowaną ideologią. (…)”


Jerozolima w Atenach Roztocza

Jerozolima jako symbol Bożego Objawienia Starego i Nowego Testamentu jest pierwszym i najważniejszym filarem, na którym ks. prof. Guz buduje centrum „Ateny Roztocza”. Sam Założyciel ujął to w słowach:

„Ateny Roztocza są projektem-syntezą Jerozolimy jako symbolu Bożego Objawienia Starego i Nowego Testamentu, antyku ze starożytnej Grecji jako kolebki filozofii i nauki w ogóle, starożytnego Rzymu z prawem rzymskim zdumiewająco wiernym prawu naturalnemu i zarazem stolicy św. Kościoła katolickiego naszego Pana Jezusa Chrystusa, jako prawdziwego Boga i zarazem prawdziwego Człowieka, opartego z woli Jego Boskiego Założyciela na Kolegium Apostołów ze św. Piotrem na czele.”

Wymownym wyrazem tej hierarchii jest fakt, że pierwszą figurą witającą wchodzących do centrum jest figura Chrystusa Króla — Wcielonego Logosu, który jest kluczem do rozumienia zarówno filozofii greckiej, jak i prawa rzymskiego. Na fasadzie wschodniej Domu Filozofii Starożytnej zgromadzono kolekcję figur postaci ze Starego Testamentu — od Adama i Ewy, przez patriarchów i proroków, aż po Jana Chrzciciela jako ostatniego proroka. Kaplica Królowej Polski, wzniesiona na kształt statku-arki, jest kopią kapliczki z Gietrzwałdu — miejsca objawień maryjnych. Ogród Różańcowy z dwudziestoma tajemnicami odlanymi w brązie zamknięty będzie koroną Matki Bożej Królowej Polski. Nad całością czuwać będzie figura Jezusa Króla Wszechświata i Króla Miłosierdzia — centrum i zwieńczenie całego dzieła.


Podsumowanie

Nauczanie ks. prof. Tadeusza Guza o Jerozolimie to nie akademicki wykład z historii religii — to żywe świadectwo człowieka, który przez dziesięciolecia studiował dzieje myśli ludzkiej po to, by odkryć, gdzie leży jej ostateczne źródło i cel. Jerozolima jako symbol Bożego Objawienia jest dla ks. Guza odpowiedzią na wszystkie pytania, które Ateny i Rzym zdołały postawić, lecz nie potrafiły samodzielnie rozwiązać. Logos odkryty przez Greków stał się ciałem w Jerozolimie. Prawo poznane przez Rzymian zostało wypełnione i przekroczone przez Miłość, która oddała się za człowieka na krzyżu. Człowiek, którego naturę opisała filozofia antyczna, otrzymał w Objawieniu pełnię prawdy o sobie samym — prawdę o swoim Boskim pochodzeniu, o swojej godności jako osoby, o swoim powołaniu do wieczności i o jedynej drodze, która tam prowadzi: przez Jezusa Chrystusa, z Jezusem Chrystusem i w Jezusie Chrystusie.


Cytaty pochodzą z audycji „Rozmowy Niedokończone z ks. prof. Tadeuszem Guzem” emitowanych w Radio Maryja i TV Trwam oraz z innych publicznych wystąpień ks. prof. Tadeusza Guza. Zestawienie cytatów i kontekst na podstawie tekstu Aldony Ciborowskiej i Edwarda Małachowskiego.


Cytaty pochodzą z audycji „Rozmowy Niedokończone z ks. prof. Tadeuszem Guzem” emitowanych w Radio Maryja i TV Trwam oraz z innych publicznych wystąpień ks. prof. Tadeusza Guza. Zestawienie cytatów i kontekst na podstawie tekstu Aldony Ciborowskiej i Edwarda Małachowskiego.

Powrót do publikacji